Odłowy
Na
zdjęciu powyżej zobaczyć można sprzęt,
jakim posługują się poławiający ryby
nurkowie. Odłowy stanowią pierwsze z
długiego łańcucha zadań koniecznych,
aby ryby dotarły w końcu do zamorskich
sklepów.
Nurkowie nie używają akwalungu - wykorzystują
jedynie najprostszy sprzęt, składający
się z małego napędzanego silnikiem benzynowym
kompresora, dostarczającego powietrze
pod ciśnieniem do zbiornika rezerwowego,
i dwa drugie stopnie automatu oddechowego
na długich wężach (ok. 45 m), prowadzące
wprost z łodzi do uprzęży założonej
na klatkę piersiową i plecy nurka. Za
każdym razem schodzi pod wodę dwóch
nurków - każdy z nich asekuruje swojego
partnera wykorzystując podwójne węże
jako linę bezpieczeństwa w nagłych przypadkach.


Ryby odławiane są delikatnymi siatkami
o drobnych oczkach. Ich długość wynosi
10 m, szerokość 2 m a malawijscy nurkowie
rozwinęli naprawdę zadziwiające umiejętności
w zarzucaniu sieci na skalistym podłożu
jeziora, na głębokości 20 - 25 m. Przy
odławianiu ryb na takiej głębokości
koniecznością jest także dekompresja
(nie ma mowy, aby wyciągnąć je bezpośrednio
na powierzchnię!). W tym celu ryby wyławia
się długimi, trzymanymi w rękach siatkami
i umieszcza w 50 litrowych, plastikowych,
niebieskich beczkach, których otwory
wejściowe owija się siatką. Beczki takie
są stopniowo podnoszone przez dzień
lub dłużej. W czasie odłowu nurkowie
zwracają baczną uwagę, aby w ich sieci
wpadło mniej więcej tyle samic, co samców.
Ryby z jeziora Malawi są bowiem najczęściej
sprzedawane jako pary.


Nurkowie pracować będą w szeregu różnych
miejsc odłowu, pozostawiając połączone
ze sobą beczki unoszące się swobodnie
w wodzie, a kiedy wszystkie ryby zostaną
już odłowione i poddane dekompresji,
przenieść je trzeba będzie na łódź,
gdzie aż do przybycia w odpowiednie
miejsce postoju, zapewnia się im nieustającą
podmianę wody.
|